Beethoven był z pochodzenia Niemcem. Był pierwszym kompozytorem, który stosował numerację opusową w swoich utworach. Skomponował dziewięć symfonii, dziesiątej, niestety już nie dokończył. Według najnowszych badań, zmarł na skutek zatrucia ołowiem. Z tej samej przyczyny stracił tez słuch. Był głuchy. Ale to nie przeszkadzało mu w tworzeniu. Muzykę miał w sobie. Dzięki znajomości nut mógł przekazać melodie, które powstawały w jego głowie, dla potomności. Beethoven tworzył swoją muzykę, nie dla publiczności. Był typem buntownika. Pisał trudną muzykę, nie zważając na przyzwyczajenia słuchaczy i wykonawców. Jest symbolem muzyki klasycznej. Jego legenda opiera się głównie na owej głuchocie, co czyniło go tak niedostępnym dla ówczesnego świata. Chyba dziś rozumie się go lepiej, niż w czasach, gdy żył. Z czym kojarzy się przeciętnemu Polakowi Fryderyk Chopin? Cóż, wstyd przyznać, ale większość odpowiada, że z wódką. To straszne. A przecież Chopin był najgenialniejszym kompozytorem w historii polskiej muzyki poważnej! Jego kompozycje, tak skomplikowane, tak doskonałe w najdrobniejszym szczególe, budzą zachwyt wśród artystów na całym świecie. Są to tak trudne utwory, że nie każdy pianista jest w stanie zagrać je z należytą estetyką. Wystarczy jednak chociaż raz posłuchać koncertu Chopina, aby zdać sobie sprawę, że to wybitne arcydzieła. Często mówi się, że Chopin nie był zdrowy na umyśle, kiedy tworzył. Ale podobnie mówi się przecież o Mickiewiczu, a jakoś darzy się do wręcz maniakalną czcią. Dlaczego więc odbiera się ten przywilej takiemu artyście, jak wybitny pianista i kompozytor, pochodzący ze Stalowej Woli Fryderyk Chopin? Nigdy potem nikt nie skomponował koncertów o tak wysokim stopniu trudności, co on właśnie. Najwięksi współcześni pianiści, chcąc popisać się umiejętnościami, wykonują przecież zawsze utwory Chopina! O czymś to świadczy!
Wpisy z kategorii ‘Ludzie’
Ruch ma swoje korzenie w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Rozpoczął się w Wielkiej Brytanii gdzie piłka nożna to niemal religia. Dla radykalnych grup kibicowskich liczy siła , honor , działają wedle zasady „Fight for respect” Ubiorem nie wyróżniają się specjalnie , jedynie szaliki ewentualnie bluzy z herbem klubu, czasami również tatuaże. Z kibicami innych drużyn mogą mieć sojusze bądź też pałać do nich wyjątkowo nienawiścią. Mecze drużyn , których kibice mają tak zwaną „kose” to największe wyzwanie dla miejscowej policji. W Wielkiej Brytanii szczególnie tragiczne były lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte gdy w wyniku zamieszek ginęło wielu ludzi , warto dodać , że w bójkach często używano ( i używa się! ) metalowych przedmiotów , kastetów czy kijów bejsbolowych. Zamieszki z udziałem angielskich kibiców , którzy są uznawani za najbardziej agresywnych , przejawiają się masowo już tylko gdy znajdują się oni poza granicami swojego kraju. Fanatyczni kibice tak zwani ” tifosi” to radykalne odłamy kibicowskie we Włoszech. Malowidła ścienne występowały już w starożytności , obecnej formy zjawisko to nabrało w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dwudziestego wieku. Ogromne znaczenie dla rozwoju tej subkultury miał wynalazek sprayu , który sprawił , że wykonywanie tych swoistych arcydzieł stało się prostsze i szybsze. Graficiarze nie wyróżniają się specjalnym ubiorem ani poglądami , za to łączy ich wspólna pasja do tworzenia grafiti. Jednak ta pasja spotyka się z różnymi reakcjami ze strony środowiska ludzi , którzy nie specjalnie interesują się tego typu działalnością. Niektórzy z nich inicjują akcje przeciwko graficiarzom , uznając malowidła za nieporządane. Czasami trudno się z nimi nie zgodzić , gdy blok bądź budynek mieszkalny zostaje zamalowany w sposób mu uwłaczający. To samo tyczy się pociągów( pomijając fakt , że ich stan jest opłakany), które nie powinny być malowane bez zgody władz. Na szczęście coraz więcej jest miejsc gdzie graficiarze mają pole do popisu i mogą dać upust swojej malarskiej pasji. Organizowane są konkursy z wysokimi nagrodami dla najlepszych artystów ulicznych. Generalnie wszystko zmierza w dobrym kierunku.
Kilka słów o artyście Wydawać by się mogło, iż Johanes Brahms czul się przytłoczony spuścizną Beethovena. W listach skarżył się: „Nic umiem opisać ciężaru, jaki zrzucił na me barki ten geniusz, ten gigant”. Dopiero po wielu latach, w roku 1876, spełniło się jego wielkie marzenie – skomponował swą Pierwszą symfonię (c-moll). Jednak również i tutaj daje się słyszeć mistrzowska nuta Beethovena. Przede wszystkim dzieło napisane jest w tonacji jego Piątej symfonii i, pomimo że utrzymane w nastroju łagodniejszym i daleko bardziej lirycznym, odznacza się pewną epickością stylu, rozpoczyna się dramatycznym wstępem, kończy zaś, co było typową cechą utworów Bccthovena, tryumfalnym finałem. Po trudnym początku skomponowanie trzech kolejnych symfonii okazało się dla Brahmsa zadaniem daleko łatwiejszym. Te dojrzałe utwory dowodzą jego wielkiego talentu do komponowania muzyki symfonicznej, a zarazem wyczucia ducha romantyzmu, znanego mu dobrze z kompozycji Schumanna. Symfonie Brahmsa, podobnie jak jego koncerty skrzypcowe i fortepianowe, zapewniły mu pozycję jednego z najwybitniejszych „tradycjonalistów” muzyki końca XIX wieku. Wielki artysta Jako dziecko, Richard Strauss (1864-1949) wychowywany był w kulcie kompozytorów klasycznych, takich jak Mozart czy Beethoven. Jego ojciec, muzyk opery w Monachium, bardzo nisko cenił artystyczne dokonania Wagnera, przede wszystkim dlatego, iż nie były one zgodne z oficjalnymi zaleceniami środowiska muzycznego. Młody Richard jednak, jeszcze przed ukończeniem dwudziestego roku życia, był zdecydowanym zwolennikiem takich mistrzów, jak Wagner czy Liszt.Poematy symfoniczne, które przyniosły Richar-dowi Straussowi popularność, utrzymane były właśnie w stylistyce bardzo bliskiej kompozycjom Liszta. W latach 1887-1899 powstały Don Juan, Figle Sowizdrzała, Tako rzecze Zaratustra (zainspirowany dziełami Nietschego), Don Kichot (oparty na motywach powieści Cervantesa), Śmierć i wyzwolenie oraz Życie bohatera. W przeciwieństwie do Liszta, Richard Strauss nie wystrzegał się nawiązywania do form klasycznych. Figle Sowizdrzała przez samego kompozytora zostały określone jako rondo, czyli tradycyjny utwór instrumentalny z regularnie pojawiającym się stałym motywem melodycznym. Twórczość Straussa i Liszta różni się jednak przede wszystkim tematyką. Realistyczne i bliskie życia wątki, pojawiające się w utworach Straussa, niewiele mają wspólnego z romantycznym idealizmem Liszta. Figle Sowizdrzała opisują przygody średniowiecznego łobuza i pełne są prostego humoru połączonego ze swoistym dystansem do świata. Don Kichot z kolei zestawia namaszczonego powagą tytułowego bohatera z przyziemną rzeczywistością wsi – beczeniem owiec i zgrzytem obracających się wiatraków. W Życiu bohatera kompozytor ukazał samego siebie w sytuacjach dalekich od romantycznego ideału, czyli w sporach z krytykami, w małżeńskich kłótniach, w codziennych sytuacjach. O kompozytorze Świadomym zabiegiem kompozytora Straussa było zlikwidowanie przerw pomiędzy aktami. W ten sposób pragnął on utrzymać narastające napięcie budowane nic tylko rozwijającą się akcją, lecz także rozwiązaniami harmonicznymi. Pomysł ten wykorzystał wcześniej Richard Wagner w operze Tristan i Izolda. W innym duchu utrzymana jest opera Straussa zatytułowana Kawaler srebrnej róży. Jest to komedia, której akcja toczy się w osiemnastowiecznym Wiedniu. Dominującymi tematami są miłość i przemijający czas. Pomimo iż po drugiej wojnie światowej Strauss stał się bankrutem finansowym, nie opuściła go wena twórcza. W ostatnich latach swego życia skomponował wiele lirycznych utworów, pełnych nostalgii za minioną epoką romantyzmu, między innymi swój przepiękny koncert na obój. Zmarł w roku 1949. Jego śmierć była bardzo przykrym wydarzeniem dla wielu ludzi. Śmierć Straussa bardzo dała się odczuć w muzyce. W świecie muzyki bardzo brakowało twórczości tego artysty. Był on wielkim artystą i miał wielu zwolenników, którzy opłakiwali go po śmierci. Jego nazwisko jest doskonale znane do dziś.
Austriak Wielkim miłośnikiem muzyki Wagnera był natomiast Austriak Anton Bruckner (1834-1896). Jego twórczość, nie tak bogata i zróżnicowana jak Brahmsa, nosi w sobie ogromny ładunek emocjonalny. Po śmierci ojca miody Bruckner zosta} wysłany do klasztoru św. Floriana, gdzie otrzymał solidne wykształcenie muzyczne. Nic więc dziwnego, że większość utworów, które napisał przed ukończeniem 40 lat to kompozycje religijne. W roku 1866 Bruckner po raz pierwszy usłyszał Dziewiątą symfonię Ludwika van Beethovena. Wrażenie było tak piorunujące, że moment ten powszechnie uznaje się za przełomowy w twórczości kompozytora. Trzy lata później, pozostając pod silnym wpływem Becthovena, napisał swą pierwszą symfonię – tak zwaną Symfonię nr 0, zazwyczaj nie ujmowaną w spisie dziel Brucknera. W jego kolejnych pracach jednak – ośmiu symfoniach i jednej niedokończonej, widać już wyraźny wpływ kompozycji Richarda Wagnera. Bruckner był zafascynowany pełnymi rozmachu przedsięwzięciami operowymi mistrza. Stąd w konstrukcji swych symfonii dużą wagę przywiązywał do efektów dramaturgicznych, polegających na częstych kontrastach melodycznych i niespodziewanych zmianach tonacji. Kompozytorzy „konserwatywni” Do grupy kompozytorów „konserwatywnych” należał Johannes Brahms (1833-1897), którego nazywano „tradycjonalistą z duszą romantyka”. Jego muzyka bowiem, pozostając w zgodzie z kanonami klasycznej kompozycji, niesie w sobie ducha niepokoju ówczesnej epoki – cechuje ją bogata harmonika i duży ładunek emocjonalny. Od romantyków przejął tendencję do wykorzystywania elementów ludowych oraz gatunki liryki wokalnej. Już w młodym wieku Brahms zaprzyjaźnił się z Robertem i Klarą Schumann. Zgromadziła się wokół nich grupa twórców-tradycjonalistów. Ruch ten, na czele którego stanął Brahms, zdecydowanie odrzucił wagnerowską koncepcję Gesamtkunst-werk (dzieła sztuki będącego syntezą sztuk). Artystom tym bliższa była spuścizna Ludwika van Beethovena i jego poważne, wręcz pryncypialne podejście do problemu kompozycji. Sam. Brahms był niezwykle krytyczny wobec własnej twórczości, a liczba jego utworów, które nigdy nie ujrzały światła dziennego, jest porównywalna z liczbą dzieł opublikowanych. Pierwszy koncert fortepianowy Brahmsa został zainspirowany tragiczną śmiercią przyjaciela – Roberta Schumanna. Zarówno tonacją, jak i nastrojem wyraźnie nawiązywał do symfonii Beethovena (IX – d-motf). Ostatnia część dzieia przywodzi natomiast na myśl Trzeci koncert fortepianowy tego samego kompozytora. Jednocześnie silny ładunek emocjonalny utworu, związany z jego tematem, nadaje mu ton osobisty, charakterystyczny dla romantyzmu.